Po polsku / Pōliskai
2006.02.10 18:55 | Po polsku / Pōliskai
Nērtiks Witajcie!

Tu możecie pisać po polsku o różnych rzeczach, w szczególności uczyć się języka ;)
2006.02.10 19:20
Papuga Uff, myślałem, że tu Polaków nie ma...
2006.02.10 19:30
Akszugor Witam serdecznie. Już się zalogowałem.
Będę odwiedzał :)
Chwała Prusom!
2006.02.10 20:08
Nērtiks Zamysłem tego forum jest gromadzić Prusów z polskiej, rosyjskiej i litewskiej części Prus.

ale oczywiście też każdego, kto się za Prusa uważa, a mieszka poza Prusami, czy też po prostu osoby zainteresowane naszą kulturą, historią, wiarą i językiem
2006.02.11 01:28
Saūlis Klākis Kaiils !
Jak widzę Nertiksowe rozmowy z Mantsem to chwyta mnie i zadziwienie i przerażenie łącznie z niedowierzaniem, żebym ja też kiedyś do takiej wprawy doszedł (?!)...Żeby to tak kilkanaście lat wczesniej, to jeszcze może ;) ale teraz przy pracy,zaległościach zarówno w lekturze konwencjonalnej jak i praktykach magicznych oraz przy postepującym rozleniwieniu...cienko to widzę :wink:
ale może jeszcze coś powolutku wejdzie do głowy...
2006.02.13 10:19
Nērtiks Trochę więcej wiary w siebie!

Spośród polskich Prusów których znam, Ty robisz najszybsze postępy.

Dla poprawienia nastroju, daję link do strony z niesamowitą pruską poezją:

http://prusa.strefa.pl/nertiks/papaausai/weersai.html
2006.02.27 05:07 | Re: Po polsku / Pōliskai
Anonymous
Nērtiks

Witajcie!

Tu możecie pisać po polsku o różnych rzeczach, w szczególności uczyć się języka ;)



Witam,

Czy ktoś wie jak dawni Prusowie nazywali Pomorze? A jak to jest w języku nowopruskim? W słowniku polsko-pruskim pana Klussisa znalazłem jedynie Gdańsk.

Prusowie byli sąsiadami Pomorzan więc napewno jakoś ten kraj nazywali. Zresztą Pomorze Gdańskie udzieliło części pruskich elit schronienia przed Polakami i Krzyżakami. Na Pomorzu jest trochę nazw miejscowości związanych z Prusami, najbardziej znana to pewnie Pruszcz Gdański.
Pozdrawiam,
Snufkin
(z Pomorza)
2006.02.27 10:38
Nērtiks Witam!

Tak to prawda, spójrz na mapę:



Podobnie w pruskiej Pomezanii było dużo nazw słowiańskich. Taki urok obszarów granicy kultur.

Co do pruskiej nazwy pomorza to przyznam, że nie wiem, ale zapytam Mikkelsa Klussisa i odpowiem :)
2006.02.27 12:02
Saūlis Klākis na Kaszubach spotkałem też miejscowość Brusy oraz Asmus ,które są także śladem pruskim.Osadnictwo tzw.estyjskie sięgało dawniej az do srodkowej części Kaszub, na to wskazują też wykopaliska.
Pisze o tym Łucja Okulicz-Kozaryn w książce "Dzieje Prusów".
2006.02.27 12:55
Nērtiks Kultura zachodniobałtycka powstała z połaczenia napływowych indoeuropejskich Bałtów zachodnich i miejscowej ludności. To były chyba kultury Wielbarska i Rzucewska. Popraw mnie Klākis, jeżeli coś przeinaczyłem.
2006.02.27 13:26
Saūlis Klākis Wielbarska jest pozniejsza, łączy się ją z etnosem gockim i gepidzkim. A kultura kurhanów zachodnio bałtyjskich powstała poprzez połączenie jak piszesz napływowego elementu Bałtów ale z odłamem mazursko-warmińskim kultury łużyckiej, to znacznie wczesniejsze czasy.
2006.02.27 14:18
Nērtiks Wielbarska zgdza się, a co z Rzucewską?
2006.02.27 17:24
Anonymous
Nērtiks


Tak to prawda, spójrz na mapę



Dzięki za mapę. Dobra, ale tematu nie wyczerpuje, bo ja znam na przykład jeszcze Prusiewo na północnych Kaszubach, po niemiecku Prussau (to w okolicach Jeziora Żarnowieckiego).

Pozdrawiam,
Snufkin
2006.02.27 22:02
Nērtiks Pomorze Gdańskie = Gudānitas Pamarri
Kaszuby = Kašūbai, Kašūbija
2006.02.27 22:25
Anonymous
Nērtiks

Pomorze Gdańskie = Gudānitas Pamarri
Kaszuby = Kašūbai, Kašūbija



Świetnie!
Dīnckun!
2006.02.27 23:29
Saūlis Klākis Kaiils!
Kultura rzucewska okazuje się jeszcze wczesniejszą niz łużycka, ponieważ należy do kultur neolitycznych. Zdaje się że jest śladem po autochtonicznej ludnosci, ktora wywodzi się z wedrownych plemion mysliwskich, tu - osiadłych nad morzem i zajmujących się rybołówstwem.
Oto linki:

http://www.lce.lublin.pl/archeo/neolit/neolit_4.html
Neolit: Kultury naddunajskie

http://www.lce.lublin.pl/archeo/neolit/neolit_5b.html
Neolit: Kultury naddunajskie

http://www.lce.lublin.pl/archeo/neolit/neolit_5am.html
Kultura złocka i kultura rzucewska - mapa.

Pewnie na pozostałosci tych myśliwych i rybaków nasunęły się odłamy kultury łuzyckiej i Bałtowie .
2006.09.26 08:50
Sniežyc Witam
Trafiłem na to forum, gdy szukałem informacji o językach bałtyjskich używanych niegdyś na terenach Prus. Przy okazji napotkałem słownik nowopruskiego. Pogratulować twórcy, jest bardzo dokładny. Potrzebowałem tychże informacji, ponieważ jestem Conlangerem, tworzę conlangi, czyli języki sztuczne. Jednym z kilku języków, które mam na koncie, jest słowski - mieszanka polsko-rosyjska. Jego pochodzenie chciałem umieścić na terenach Obwodu Kaliningradzkiego. Po jakimś czasie stwierdziłem, że nie wypada "dyskryminować" Prus. Dlategoż od teraz będę pracować nad nowym językiem, wzorowanym na pruskim. Przy okazji moich prac dowiem się dużo nowych rzeczy. Mam nadzięję, że otrzymam tu pomoc.
Pozdrawiam Sniežyc.
2006.09.26 11:25
Akszugor Nad jezykiem pruskim, wcale nie sztucznym ani nie nieistniejacym pracuja juz lingwisci. Na Litwie jest to L. Palmaitis a w Polsce Nērtiks, ktorego spotkasz na tym forum.
Jezyk zostal odtworzony i ludzie sie nim juz posluguja w sprawach - rzeklbym - codziennych.
Zapraszam Cie do wspoludzialu w nauce jezyka pruskiego jak i tworzeniu postow na tym jakze ciekawym forum.
2006.09.27 13:05
Nērtiks W jakim celu tworzy sie jezyki sztuczne? Do czego to jest potrzebne? Jaka idea temu przyswieca?
2006.09.28 07:25
Sniežyc Jest kilka przyczyn, dla których te języki się tworzy. Jednym z nich jest ułatwienie komunikacji ludziom na całym świecie. Do takich języków zaliczamy międzynarodowe esperanto czy volapuk, lub typowo słowiańskie slovio. Najprostszym przykładem jest jednak język migowy. Kolejnym powodem tworzenia takowych języków, jest oryginalny sposób porozumiewania się między członkami bractwa, czy innych organizacji, które chcą dzięki temu uchronić swoje sekrety przed resztą świata. I ostatecznie wielu ludzi tworzy języki w celu umiejscowienia ich w swoich fantastycznych światach. Doskonałym przykładem jest Tolkien twórca quenyi i sindarinu. Są również tacy ludzie, którzy uzależniają się od językotwórstwa i robią to dla czystej przyjemności.
2006.10.03 11:58
Nērtiks Kiedyś rozmawialiśmy już Tu na temat esperanto. Wydaje mi się, że twórcy języków zapominają, że język jest sam w sobie potężnym narzędziem, pomnikiem naszych dziejów, zapisem ewolucyjnego doskonalenia naszego rozumienia świata. Ponieważ w języku nie tylko się mówi, ale i myśli. Nie zrozumiesz zachowania mikroświata bez algebry liniowej i analizy funkcjonalnej, a wszechświata bez geometrii, bo to jest język którym rozmawiają Bogowie - w tym języku myśli Natura. Nasze mózgi to wyspecjalizowane narzędzia rozumienia tej, a nie innej ziemii, język to "oprogramowanie umysłu", który TU ewoluował. Poprzez język prowadzi droga do zrozumienia swojej duszy, która TU, na bałtyckiej ziemii tysiące razy zmieniała wcielenie. W subtelnościach językowych kryją się subtelności naszego postrzegania świata. W angielskim mamy trzy tryby warunkowe - świat domysłu posiada tam przeszłość teraźniejszość i przyszłość, dla Polaka jest to kraina bez czasu. Czasami pozornie przypadkowe bliskości dwóch rdzeniów wyrazowych są potężnym kluczem do zrozumienia naszych archetypów myślowych.

Oczywiście, jeżeli priorytetem jest łatwość "komunikacji" (co w domyśle oznacza komunikacje w zakresie pojęć z horyzontu myślowego rozpiętego pomiędzy zlewem, odkurzaczem i telewizorem) to twory typu esperanto mają racje bytu. Ale jeżeli ktoś ma zamiar maksymalizować swój potencjał twórczy, to język ojczysty w najczystszej, możliwie najbardziej lokalnej postaci jest wyborem optymalnym, uwzględniającym zakorzenienie w swojej ziemii, dziedzictwo pokoleń które do tej ziemii należały przed nami.
2006.10.11 16:42
Lantan Na co nam te sztuczne języki? Narobią różnych esperanto, interlingua, slovio i in., i potem nie używają. Inerligua stworzyli dla tego, że esparanto jest za trudne. Najlepiej jest mówić w języku żywym, nie sztucznym, choć jego gramatyka jest trudniejsza.